|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dylematy płaskiej dpupy
Ziewnęłam rozdzierająco, przypominając sobie jednocześnie scenę z czasów studenckich, kiedy to o trzeciej nad ranem w klubie, nomen omen, Trans zdarzyło mi się tak właśnie ziewnąć – niestety w obecności pewnego lovelasa, który orzucił mnie szczerością typu: Boże, jaka ty jesteś brzydka! Śmierdziel. W następny weekend miałam na sobie czarną-do-ziemi-obcisłą i wyginając się muzycznie dostrzegłam kątem oka, że lovelas się ślini i marzy o konwersacji typu: Hej, jak masz na imię, gdzie mieszkasz. Akurat. No ale morał tej dygresji jest taki, że nie należy się rozdzierać w obecności mężczyzn. Tytuł mojego bloga jest teraz bardzo a propos. Nie sypiam. Tak zwane uroki macierzyństwa mi nie pozwalają. Ale, ale – jest i dobra nowina. Znowu wyglądam jak kobieta. Francuz ze mną flirtował w piątek. A to już coś, prawda? Chociaż z drugiej strony – cóż z tego, że mleczna Lara przodem, skoro kompromitująco płaska tyłem. Nie sądziłam, że taka mi się przydarzy. Wczoraj zza zegara wypadła pożółkła koperta. Wypada mi tutaj nadmienić, że mieszkamy od roku w starym domu rodziców Męża. Oboje odeszli w lepszy świat, więc tym łapczywiej takie liściki nam się czyta.
poniedziałek, 14 marca 2011, kobieta_noca
TrackBack
|